Strona Główna

Ankieta randkowa

Fotorandka

Lifestyle magazyn

Zarejestruj się teraz

Wszystkie artykuły Wszystko o randkowaniu Zdrowie i uroda Czas wolny Recenzje

Nie chcę już pantoflarza!

28.styczeń 2019
Nie chcę już pantoflarza!

Mężczyzna powinien być silny, stanowczy i dbać o rodzinę – do takiego stereotypu przywykliśmy w społeczeństwie. Co jednak, jeżeli to kobieta w domu nosi przysłowiowe „spodnie”? Czy to na pewno dobrze? Przekonajmy się z pomocą dzisiejszego artykułu!

Kobieta pracująca

Każda kobieta o silnym charakterze boryka się z podobnym problemem – niczym magnes przyciągają do siebie niezaradnych mężczyzn. Nie chcą tego, ale nie mogą na to nic poradzić. Najlepiej przedstawimy wam tę sytuację na przykładzie Ani...

Ania (33 lata) prowadzi własną firmę, dzięki czemu zarabia spore pieniądze. Wszyscy znajomi postrzegają ją jako silną i zdecydowaną. Mimo wielu swoich atutów, wciąż jest singielką. Dlaczego? Jak sama twierdzi – wszyscy mężczyźni tylko na niej żerują.

Z domu wyniosła wzór ojca – władczego i silnego człowieka. Stąd też w jej zachowaniu pojawia się złość i frustracja w stosunku do facetów podobnych charakterem do niego. Przyznaje: „męskość w takim wydaniu mnie przytłacza”. Kojarzy się jej bowiem z czymś złym, nadużyciem, dominacją i koniecznością ulegania. Nie należy tu jednak mylić pojęć – to, że nie chce mężczyzny podobnego do swego ojca, wcale nie oznacza, że pasowałby do niej partner, który w łatwy sposób pozwoli się zmanipulować i podporządkować. Tak samo, jak każda inna kobieta, również Ania potrzebuje kogoś, kto będzie dla niej oparciem, a nie uzależnionym od niej „dużym dzieckiem”.

Nie chcę iść w ślady swej matki!

Kobiety, które tak, jak Ania starają się unikać dominujących męskich typów, samemu przyjmując postawę „tej silniejszej”, automatycznie pociągają słabeuszy wykorzystujących ich energię. W dużej mierze nasze życie rodzinne jest uzależnione od tego, jakie wzorce zachowań wynieśliśmy z domu. Często, choć wcale nie zdajemy sobie z tego sprawy, zachowujemy się dokładnie tak samo, jak nasi rodzice. A czasami wręcz odwrotnie – robimy wszystko, byle by tylko nie być takim, jak oni. Ania ma bardzo dobre relacje ze swoją matką, lecz nie potrafi zrozumieć jak mama ułożyła sobie życie z ojcem. Denerwuje ją ta uległość oraz wieczne trzymanie sterów przez ojca. „Moja mama nawet nie ma pojęcia, ile płacą za prąd! Kiedy raz wyjechał na kilka dni, wpadła w totalną histerię, ponieważ bała się, że jej wyłączą prąd! Jest od niego całkowicie uzależniona, owinął ją sobie wokół palca, a ona nie dostrzega w tym żadnego problemu.” Dlatego zawsze po wizycie w rodzinnym domu obiecuje sobie, że JEJ ZWIĄZEK NA PEWNO TAKI NIE BĘDZIE. I tego się trzyma.

Mama zastępcza

Istnieją mężczyźni, którzy z chęcią oddają kobietom pałeczkę w kwestii decyzyjności i nie mają potrzeby pełnienia typowej dla nich roli w rodzinie. Zdecydowanie łatwiej jest im przyjąć postawę małego chłopca, który potrzebuje opieki ponieważ jest zbyt nieporadny. Zazwyczaj właśnie taką postawę przyjmują kobiety, a mężczyźni z chęcią ujmują się roli „opiekuna”, który dba o bezpieczeństwo i szczęście swojej wybranki. Panowie, którzy sami wolą być tymi „potrzebującymi” są niczym małe dzieci, które skupiają się tylko na zaspokajaniu własnych pragnień. Żadna kobieta nie chce takiego modelu związku, ale jednocześnie pojęcie „męskości” bywa dla nich zbyt przytłaczające poprzez skojarzenie z patriarchatem.

Działa to również w drugą stronę - kiedy silna i niezależna kobieta pozna dominującego mężczyznę. Ania kiedyś umawiała się z takim „męskimfacetem. Wciąż starał się jej pomagać na różne sposoby, wyręczać ją i załatwiać różne rzeczy w jej imieniu. Ona nie chciała na to pozwolić, miała nadzieję, że uda jej się go do tego przyzwyczaić. On jednak zostawił ją już po pół roku. Powód? Powiedział, że czuje się przy niej kompletnie niepotrzebny. Odrzucała bowiem wszystko, co on chciał jej ofiarować.

Jaka jest recepta?

Silnym kobietom trudno jest znaleźć idealnego partnera, ale to wcale nie oznacza, że jest to niemożliwe! Jeżeli wiesz na pewno, że z uległym mężczyzną nie będziesz szczęśliwa, postaraj się znaleźć takiego, który będzie miał własne zdanie a jednocześnie będzie respektował to twoje. Ustalcie zasady już na samym początku, wyraź zgodę na pewne kompromisy. Pamiętaj, że kompromis w związku jest wygraną obu stron! Wcale nie oznacza porażki! Wiele razy powtarzaliśmy, że kompromisy są filarem każdego szczęśliwego związku, jest tak również w tym przypadku.

Chcesz w łatwy i przyjemny sposób znaleźć partnera/kę? W takim razie zarejestruj się na naszym portalu randkowym ZA DARMO i już teraz wypełnij naszą specjalną naukową ankietę randkową w celu uzyskania tych najlepszych dopasowań!

[ivi]

Udostępnij ten artykuł na: